Lachman

Imię i nazwisko
Lachman
Lokalizacja
Szczecin, Polska
WWW
http://lachman.blox.pl

Im mniej wiesz, tym dłużej żyjesz

  • Sobota, 4 lutego 2012

    • 05:18

      Pogoda w sam raz na rekina. W drodze do Donsol

  • Środa, 1 lutego 2012

    • 16:38

      Nurkowanie na kacu to słaby pomysł. Mambajao, Camiguin.

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

  • Środa, 18 stycznia 2012

    • 02:50

      Skuterem po wyspie Guimaras

  • Niedziela, 15 stycznia 2012

    • 16:32

      Kalibo, Filipiny. Koniec Festiwalu Bębnobijców z Dzieciątkiem Jezus. Czas ruszać dalej. Do Iloilo, Bacolod, a może Dumaguete... Okaże się po drodze.

  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 15:39

      Zgłosiłem się do KonQrsiku na Blogaska Roczku :)

  • Wtorek, 13 grudnia 2011

    • 14:07

      30 lat temu Spawacz ukradł mi Teleranek.

  • Wtorek, 25 października 2011

    • 23:44

      Metallica nr 23. Yas Island, Abu Dhabi.

  • Niedziela, 4 września 2011

  • Piątek, 2 września 2011

    • 05:40

      Wyjechany. Do Bornego. Wracam niedługo.

  • Wtorek, 19 lipca 2011

    • 20:57

      Dość tego brytyjskiego lata. Czas na lato w Ojczyźnie.

  • Piątek, 8 lipca 2011

    • 11:23

      Hit the Lights... and into the wild. Sonisphere UK and Scotland

  • Niedziela, 3 lipca 2011

    • 12:47

      Prawdziwa angielska pogoda - słońce, zero chmur, lekki wiaterek. Idealna na plażę.

  • Niedziela, 26 czerwca 2011

    • 17:30

      Czas powoli zbierać manatki...

  • Czwartek, 19 maja 2011

    • 10:05

      Zielona Góra. Dziś wydaje się być najpiękniejszym miejscem na świecie.

  • Piątek, 22 kwietnia 2011

    • 21:31

      Ogień na pedały. Trzeba korzystać z chwilowego nadejścia lata...

  • Piątek, 18 lutego 2011

    • 11:38

      Nie mam nic wspólnego z Adolfem Hitlerem i fanami Śląska. Nawet nie wiem, czy on Górny, czy Dolny.

  • Czwartek, 10 lutego 2011

    • 12:23

      Durban. A wygląda prawie jak Nowy Jork. Tyle, że jest jeszcze plaża.

  • Wtorek, 8 lutego 2011

    • 17:19

      Ostatnie nury w Sodwana Bay, RPA. Jutro do Durbanu.

  • Sobota, 5 lutego 2011

  • Wtorek, 1 lutego 2011

    • 18:06

      Chapa-rozpizdziel. Awaria w drodze do Ponta d'Ouro.

  • Poniedziałek, 31 stycznia 2011

    • 06:38

      Impreza w niedzielę? Raczej nie w Maputo.

  • Niedziela, 30 stycznia 2011

    • 06:05

      Poranny autobus do Maputo. O dziwo mam gdzie siedziec...

  • Sobota, 29 stycznia 2011

  • Czwartek, 27 stycznia 2011

    • 15:39

      Zavora, Mozambik. Pusta plaza po horyzont. Zaczyna mi sie podobac!

  • Środa, 26 stycznia 2011

    • 16:16

      Gdzies tu sa manty i rekiny wielorybie...ale nie w zasiegu mojego wzroku.

  • Poniedziałek, 24 stycznia 2011

    • 20:30

      Tofo, Mozambik. Po kolejnej absurdalnie wczesnej pobudce i kolejnych gownianych autobusach zasluzylem na prawdziwa plaze.

  • Piątek, 21 stycznia 2011

    • 20:17

      Co z tego że nury fajne skoro nic nie widać?

  • Środa, 19 stycznia 2011

    • 11:03

      Vilankulo, Mozambik. Pora jakby deszczowa. Ale moze uda sie dac nura...

  • Wtorek, 18 stycznia 2011

    • 11:49

      6 godzin ciezarowka i minibusem. Coz za piekny poranek!

  • Niedziela, 16 stycznia 2011

    • 13:09

      Ilha de Mozambique. Nowy Jork tez tak kiedys bedzie wygladac...

    • 06:33

      Najgorsza pizza świata i 12 godzin snu. Nampula da się lubić.

  • Sobota, 15 stycznia 2011

    • 11:01

      Po 5 dniach na plaży i pod wodą, po nocy w lokalnych barach i poranku w śmierdzącym autobusie dotarłem do Nampuli. Stąd na Ilha de Mozambique.

  • Czwartek, 13 stycznia 2011

    • 07:58

      Karaoke z lokalnymi białasami

  • Poniedziałek, 10 stycznia 2011

    • 13:18

      Pierwsze nury zaliczone! Będą następne.

  • Niedziela, 9 stycznia 2011

    • 19:55

      Pemba Dive&Bush Camp. Jest dokładnie tak jak brzmi :)

  • Sobota, 8 stycznia 2011

    • 18:17

      Portugalski powoli przestaje być niezrozumiałym szuraniem...

  • Piątek, 7 stycznia 2011

    • 20:17

      Maputo. Rozpiździel jakich mało.

    • 09:39

      Po pedalowaniu, raftingu i lekkim minibusowym hardkorze - spokojna noc i poranek w Maputo, Mozambik.

  • Poniedziałek, 3 stycznia 2011

    • 16:29

      Spacerek po Mbabane

  • Niedziela, 2 stycznia 2011

    • 12:20

      Autobusem do Suazi

  • Sobota, 1 stycznia 2011

    • 21:44

      Johannesburg, rewelacyjny hotel na lotnisku. Smutek powoli mija...

  • Czwartek, 30 grudnia 2010

  • Piątek, 24 grudnia 2010

    • 15:42

      Święta na biało. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów...

  • Środa, 27 października 2010

    • 21:30

      Nordic Walking... bez kijków. Za to z pedałami.

  • Czwartek, 30 września 2010

    • 00:09

      W pięknej, choć cholernie zimnej Wawie.

  • Wtorek, 7 września 2010

    • 12:45

      W pięknym, choć nieco chłodnawym Szczecinie.

  • Sobota, 4 września 2010

  • Piątek, 3 września 2010

    • 13:41

      Wyborcza linkuje do mojego zajefajnego blogaska! Idę się napić. Soku.

    • 06:39

      W drodze z CH do KL.

  • Czwartek, 2 września 2010

    • 12:52

      Po 2 dniach zamieniłem zgiełk KL na spokój i zieleń Cameron Highlands. Dziś pchałem rower na najwyższy pagórek. Ale za to zjazd był niezłą frajdą.