-
Sobota, 4 lutego 2012
-
Pogoda w sam raz na rekina. W drodze do Donsol
-
-
Środa, 1 lutego 2012
-
Nurkowanie na kacu to słaby pomysł. Mambajao, Camiguin.
-
-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
Bohol-Camiguin
-
-
Środa, 18 stycznia 2012
-
Skuterem po wyspie Guimaras
-
-
Niedziela, 15 stycznia 2012
-
Kalibo, Filipiny. Koniec Festiwalu Bębnobijców z Dzieciątkiem Jezus. Czas ruszać dalej. Do Iloilo, Bacolod, a może Dumaguete... Okaże się po drodze.
-
-
Piątek, 23 grudnia 2011
-
Zgłosiłem się do KonQrsiku na Blogaska Roczku :)
-
-
Wtorek, 13 grudnia 2011
-
30 lat temu Spawacz ukradł mi Teleranek.
-
-
Wtorek, 25 października 2011
-
Metallica nr 23. Yas Island, Abu Dhabi.
-
-
Niedziela, 4 września 2011
-
Mulu, Borneo
-
-
Piątek, 2 września 2011
-
Wyjechany. Do Bornego. Wracam niedługo.
-
-
Wtorek, 19 lipca 2011
-
Dość tego brytyjskiego lata. Czas na lato w Ojczyźnie.
-
-
Piątek, 8 lipca 2011
-
Hit the Lights... and into the wild. Sonisphere UK and Scotland
-
-
Niedziela, 3 lipca 2011
-
Prawdziwa angielska pogoda - słońce, zero chmur, lekki wiaterek. Idealna na plażę.
-
-
Niedziela, 26 czerwca 2011
-
Czas powoli zbierać manatki...
-
-
Czwartek, 19 maja 2011
-
Zielona Góra. Dziś wydaje się być najpiękniejszym miejscem na świecie.
-
-
Piątek, 22 kwietnia 2011
-
Ogień na pedały. Trzeba korzystać z chwilowego nadejścia lata...
-
-
Piątek, 18 lutego 2011
-
Nie mam nic wspólnego z Adolfem Hitlerem i fanami Śląska. Nawet nie wiem, czy on Górny, czy Dolny.
-
-
Czwartek, 10 lutego 2011
-
Durban. A wygląda prawie jak Nowy Jork. Tyle, że jest jeszcze plaża.
-
-
Wtorek, 8 lutego 2011
-
Ostatnie nury w Sodwana Bay, RPA. Jutro do Durbanu.
-
-
Sobota, 5 lutego 2011
-
Żegnam Mozambik
-
-
Wtorek, 1 lutego 2011
-
Chapa-rozpizdziel. Awaria w drodze do Ponta d'Ouro.
-
-
Poniedziałek, 31 stycznia 2011
-
Impreza w niedzielę? Raczej nie w Maputo.
-
-
Niedziela, 30 stycznia 2011
-
Poranny autobus do Maputo. O dziwo mam gdzie siedziec...
-
-
Sobota, 29 stycznia 2011
-
Gitarowy rekin w kadrze: [picasaweb.google.com](s)
-
-
Czwartek, 27 stycznia 2011
-
Zavora, Mozambik. Pusta plaza po horyzont. Zaczyna mi sie podobac!
-
-
Środa, 26 stycznia 2011
-
Gdzies tu sa manty i rekiny wielorybie...ale nie w zasiegu mojego wzroku.
-
-
Poniedziałek, 24 stycznia 2011
-
Tofo, Mozambik. Po kolejnej absurdalnie wczesnej pobudce i kolejnych gownianych autobusach zasluzylem na prawdziwa plaze.
-
-
Piątek, 21 stycznia 2011
-
Co z tego że nury fajne skoro nic nie widać?
-
-
Środa, 19 stycznia 2011
-
Vilankulo, Mozambik. Pora jakby deszczowa. Ale moze uda sie dac nura...
-
-
Wtorek, 18 stycznia 2011
-
6 godzin ciezarowka i minibusem. Coz za piekny poranek!
-
-
Sobota, 15 stycznia 2011
-
Po 5 dniach na plaży i pod wodą, po nocy w lokalnych barach i poranku w śmierdzącym autobusie dotarłem do Nampuli. Stąd na Ilha de Mozambique.
-
-
Czwartek, 13 stycznia 2011
-
Karaoke z lokalnymi białasami
-
-
Poniedziałek, 10 stycznia 2011
-
Pierwsze nury zaliczone! Będą następne.
-
-
Niedziela, 9 stycznia 2011
-
Pemba Dive&Bush Camp. Jest dokładnie tak jak brzmi :)
-
-
Sobota, 8 stycznia 2011
-
Portugalski powoli przestaje być niezrozumiałym szuraniem...
-
-
Poniedziałek, 3 stycznia 2011
-
Spacerek po Mbabane
-
-
Niedziela, 2 stycznia 2011
-
Autobusem do Suazi
-
-
Sobota, 1 stycznia 2011
-
Johannesburg, rewelacyjny hotel na lotnisku. Smutek powoli mija...
-
-
Czwartek, 30 grudnia 2010
-
Wyjazd!
-
-
Piątek, 24 grudnia 2010
-
Święta na biało. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów...
-
-
Środa, 27 października 2010
-
Nordic Walking... bez kijków. Za to z pedałami.
-
-
Czwartek, 30 września 2010
-
W pięknej, choć cholernie zimnej Wawie.
-
-
Wtorek, 7 września 2010
-
W pięknym, choć nieco chłodnawym Szczecinie.
-
-
Sobota, 4 września 2010
-
KUL-DXB
-
-
Czwartek, 2 września 2010
-
Po 2 dniach zamieniłem zgiełk KL na spokój i zieleń Cameron Highlands. Dziś pchałem rower na najwyższy pagórek. Ale za to zjazd był niezłą frajdą.
-